23
Śr, sierpnia

Z życia wzięte

Firma, która pojawiła się stosunkowo niedawno, bo zaledwie kilka lat temu, jest alternatywą dla tradycyjnych taksówek oraz licencjonowanych taksówkarzy. Nie bójmy się tego powiedzieć – konkurencyjną alternatywą, ponieważ przewóz pasażerów jest dużo tańszy.

Szybko, sprawnie, dyskretnie, czyli o zamawianiu samochodu z pominięciem kąśliwych uwag dyspozytorów

Uber, bo o nim będzie mowa w artykule, możliwość zamówienia samochodu, a w zasadzie kryteria jego pojawienia się w umówionym miejscu, zredukował do absolutnego minimum. W przypadku tradycyjnych taksówek najczęściej trzeba kontaktować z mniej lub bardziej miłą i przyjemną obsługą, w odniesieniu do Ubera natomiast taka konieczność nie zachodzi.

Jest to idealne rozwiązanie dla potencjalnych klientów, którzy nie lubią nawiązywać bezpośrednich kontaktów z postronnymi osobami. W Uberze nie ma konieczności wykonywania telefonu. Można za to swobodnie posłużyć się dostępnym narzędziem mobilnym, a co więcej, nie trzeba fatygować się na postój taksówek. Jeżeli chcemy zamówić samochód, który zawiezie nas we wskazane przez nas miejsce, wystarczy, że w przypadku Ubera posłużymy się intuicyjnie działającą mobilną aplikacją, dzięki której transport powinniśmy mieć najpóźniej w ciągu dziesięciu minut.

Przed pierwszym zamówieniem Ubera zachęcamy, aby wykorzystać kod promocyjny Uber. Wpisz "UBERPASJA" w zakładce "Płatności" w aplikacji i odbierz darmowy przejazd.

Młodzi stażem - starzy doświadczeniem, czyli jak nie zniechęcać do siebie potencjalnych klientów

Dodatkowym atutem firmy Uber jest to, że samochód podjedzie w każde wyznaczone przez nas miejsce, a do tego kierowca nie będzie oponował, iż do takiego miejsca to nie przyjedzie, ponieważ szkoda mu samochodu. (Na marginesie dodajmy, że autor tego artykułu usłyszał taki komentarz od licencjonowanego taksówkarza).

Z czego wynikają kontrowersje wokół firmy Uber?

Uber jest bardzo młodą firmą, ale w tak krótkim czasie zdążyło narosnąć wokół niej bardzo dużo kontrowersji. Najczęściej oczywiście wypowiadają się licencjonowani taksówkarze, którym nie podoba się fakt, że z jednej strony przestali być monopolistami, z drugiej natomiast pojawiła im się ambitna i prężnie rozwijająca się konkurencja. Dla potencjalnych klientów to akurat bardzo dobrze. Nie muszą płaszczyć się i prosić o zawiezienie. W krytycznej sytuacji mają nie tylko możliwość wyboru, ale także poniosą niższe koszty za przemieszczenie od jednego punktu do drugiego.

Na czym polega działalność firmy Uber?

Generalnie można by powiedzieć, że chodzi przede wszystkim o skojarzenie dwóch podmiotów. Z jednej strony będzie to właściciel prywatnego samochodu (auto nie może być pełnoletnie – do dziesiątego roku funkcjonowania), z drugiej natomiast pasażer, czyli osoba chętna, która korzystając z aplikacji mobilnej zechce zamówić kurs do wyznaczonego przez siebie miejsca. Proste? Bajecznie. A zakładając, że we współczesnym świecie nawet dzieci posiadają smartfony oraz inne urządzenia mobilne, każdy bez najmniejszego problemu w odpowiedniej chwili może zamówić sobie kurs i będzie się czuł, jakby jechał z prywatnym szoferem.

O czym koniecznie trzeba pamiętać, kiedy zamawiamy samochód z przedsiębiorstwa Uber?

Potencjalny klient firmy Uber powinien przede wszystkim pamiętać – o upewnieniu się, że wsiada do właściwego samochodu. Musi bezwzględnie dokonać sprawdzenia numeru rejestracyjnego samochodu, ponieważ nie należy bezkrytycznie opierać się na znajomości marki auta. Przecież samochodów danej marki jest bardzo dużo, toteż, wsiadając, najlepiej będzie, jeśli zweryfikujemy wszystkie dane. Warto poza tym uważnie przyjrzeć się kierowcy, gdyż można za pomocą aplikacji w trakcie zamawiania kursu zobaczyć jego zdjęcie.

Podsumowanie

Powróćmy na chwilę do postawionego w tytule pytania. Odpowiedź na nie tak naprawdę nie jest oczywista. Warto jednak podkreślić, że gdybyśmy mieli do czynienia z dyskusją na argumenty i zarzuty, wówczas można by skłaniać się do udzielenia pozytywnej odpowiedzi. Jeżeli jednak najczęściej spotykamy się – nazwijmy rzecz po imieniu bez używania eufemizmów – z nagonką, to trudno przyznać rację tym, którzy ten zamęt (być może celowo, dla własnych korzyści) wywołują.

Artykuł został przygotowany przy współpracy z portalem internetowym www.potegapasji.pl