18
Pn, Cze

Czy wiesz, że...

Zabawki – stałe marzenie i pragnienie dzieci. Ciągle to nowe i ciągle to inne, tak by wciąż mogły ciekawić i zaspokajać potrzebę posiadania. Marzenia rozbudzone przez kolegów i koleżanki, reklamy w telewizji, plakaty, dodatki do wcześniejszych zabawek i własną wyobraźnię. Czy zawsze muszą być nowe?

Każdy rodzic chciałby spełniać jak najwięcej marzeń swoich dzieci, niestety wiąże się to ze sporymi wydatkami, na które nie każdego stać. Co więcej, zdarza się też, że w końcu kupiony przedmiot pożądania malucha jest już, nazwijmy to, przeterminowany. W telewizji pojawiła się kolejna reklama, nowi bohaterowie wkroczyli na scenę, a kolega ma coś fajniejszego. Zakupiona zabawka, która początkowo pretendowała do miana „najwspanialszej” zostaje zdeplasowana. Na chwilę obecną może zadowolić się mianem, co najwyżej „fajnej”. Dziecko, oczywiście, wciąż pozostaje w stanie oczekiwania na tę kolejną upragnioną, i choć samo marzenie jest piękne, jeszcze przyjemniejsze od niego, jest posiadanie i to właśnie tu i teraz.

Co w takim razie zrobić?

Czy zaspokajać do granic pragnienia dziecka, wręcz do momentu  rozpieszczania i nadszarpnięcia własnego budżetu? Rygorystycznie ograniczać kolekcję nowych zabawek i limitować przyjemności? A może jest jakieś rozwiązanie pośrednie?

Jakie zabawki warto kupić?

Okazuje się, że tak – jest. Pewien, co prawda półśrodek, ale rozwiązanie praktyczne – kupowanie zabawek używanych i sprzedawanie tych, które się już znudziły. Dziś w internecie dostać można sporo zabawek w dobrym stanie i dobrej cenie. Wiele z nich to zabawki  „opóźnione w dostawie przez Świętego Mikołaja”, czyli już „przeterminowane” z punktu widzenia dziecka, lub po prostu nietrafione. Zdawać by się mogło że rodzic najlepiej będzie znał swoje dziecko i wybierze idealny prezent, ale niestety często upodobania rodziców do bohaterów i zabawek nie pokrywają się z tymi pociechy. Zabawka kupiona, niby nowa, niby w idealnym opakowaniu, a jednak stary miś wciąż ją przebija. Prezent dołącza do grona innych dostanych od cioć, wujków, znajomych i reszty osób, której nie udało się utrafić w gust i kaprys dziecka. Spora część tych zabawek trafia na portale internetowe – aukcyjne i ogłoszeniowe, pozostałe są albo rozdane, albo czekają na lepsze czasy. Wśród nich wielokrotnie znaleźć można takie w stanie idealnym, po prostu rozpakowane i ponownie schowane do pudełka lub szuflady.

Do kolejnej grupy zabawek, jakie warto kupić jako używane, to zabawki, które trudno jest zniszczyć czy uszkodzić. Na liście znajdują się  między innymi klocki, czy też drewniane zabawki edukacyjne. Produkty drogie same w sobie, natomiast jeśli nie są pogryzione lub zdekompletowane, idealnie uzupełnią bieżącą kolekcję, a ponadto dostarczą elementu nowości wśród zabawek.

Jakich zabawek unikać?

Najgorzej swoje drugie życie znoszą wszelkiego rodzaju lalki, puzzle, jasne pluszaki, układanki i zestawy kreatywne. W przypadku tych ostatnich, z reguły zabawka jest jednorazowa. Nawleczone koraliki, zbudowany schemat młodego technika lub rozwiązane zagadki, nie sprawią już tej samej radości innemu dziecku. Lalki często tracą włosy w magiczny sposób „wizyty u fryzjera”, „łamią ręce” na nartach, lalki o ruchomych oczach, jeśli nie chcą „zasnąć” mają wgniecione i zablokowane powieki dla uzyskania efektu, a pluszaki wielokrotnie przechodzą zabiegi „kosmetyczne”, „wizyty lekarskie” z zastrzykami z – daj Boże – wody.

Kiedy warto pomyśleć o zabawkach używanych?

O zabawkach używanych warto pomyśleć także z chwilą, gdy chcemy zaproponować dziecku coś odmiennego, zabawkę z serii jakiej jeszcze nie miało. Zawsze pozostaje dla rodzica zagadką, czy dana seria się spodoba, czy kolorystyka będzie odpowiednia, czy ten rodzaj w ogóle zainteresuje? W takim przypadku testowy zakup tańszej zabawki używanej da możliwość wysondowania reakcji dziecka i uniknięcia zakupu nietrafionego produktu, który zasili szeregi tych już odłożonych w kąt.

Pamiętajmy jednak by, zarówno przy wyborze zabawek nowych jak i używanych, kierować się ich składem i producentem. Dbajmy o to, by nie zawierały szkodliwych substancji takich jak policykliczne węglowodory aromatyczne – PAH, nitrozoaminy, etoksylaty nonyofenelowe – NPEO, czy też ftalany diizobutylu. To pozwoli nam świadomie spełniać najpiękniejsze marzenia dziecka.

Artykuł powstał przy współpracy moderatorów działu z produktami dla dzieci w serwisie Sprzedawacz.pl