11
Wt, Gru

Zdrowie

Okres jesienno – zimowy, to czas kiedy rodzice szczególnie muszą zadbać o zdrowie swoich maluszków. Wychodząc na dwór musimy pamiętać, aby je ciepło ubrać, założyć czapkę, szalik, grubą kurtkę. Jednak jeśli dziecko jest przewożone w samochodzie, to zakładanie grubej kurtki czy kombinezonu, jak twierdzą eksperci może być niebezpieczne. Nawet jeśli zamierzamy podróżować tylko na krótkim dystansie

Podróżowanie dziecka autem w kurtce.

Wielu z rodziców na pewno pomyśli sobie, że zdejmowanie kurtki przy mrozie to szaleństwo, nie wspominając nawet o tym, jakie uciążliwe jest co chwila ubieranie i rozbieranie takiego malucha. Jednak najnowsze testy, w których udział biorą manekiny odpowiadające ludzkiej wadze, pokazują że wyślizgnięcie się z puchówki jest bardzo wysoce prawdopodobne. Dlaczego tak się dzieje?

- Jeśli dziecko podróżuje w kurtce puchowej, to nie można go właściwie zapiąć. Między pasami a ciałem dziecko powstaje wolna przestrzeń, która sprawia że w momencie zderzenia, dziecko może wydostać się z fotelika. Jeśli chcesz zobaczyć jak duża jest ta przestrzeń to najpierw przypnij dziecko w kurtce, a następnie ją zdejmij i zobacz ile jeszcze wolnego pasa zostaje.

-Kurtki są najczęściej robione ze śliskich materiałów, co sprawia że maluch jeszcze łatwiej może się wyślizgnąć.

Nawet najlepsze foteliki i mocno zapięte zapięte pasy w tej sytuacji nie uchronią przed niebezpieczeństwem. Producenci fotelików samochodowych także przed tym przestrzegają.

Zdejmuj kurtkę dziecku nawet na krótkich dystansach.

Niestety nie jest to tak, że jeśli nasza podróż trwa tylko 10 minut, to nas te zasady nie dotyczą. Nic bardziej mylnego, badania pokazują że do bardzo wielu wypadków dochodzi na właśnie takich krótkich dystansach. Tak samo może nas to spotkać zarówno w trasie jak i jadąc przez miasto. Jednak będąc zawsze w pośpiechu, nie przywiązujemy wagi do tego problemu, a jest to niezwykle istotna kwestia.

Jak powinniśmy zadbać o bezpieczeństwo naszego malucha?

Gdy mamy garaż, to będzie nam o wiele łatwiej się zorganizować, gdyż temperatura w środku auta będzie wyższa. Jeśli samochód nie jest garażowany, to najlepiej najpierw włożyć dziecko ubrane do fotelika, a następnie włączyć silnik. W nagrzanym wnętrzu samochodu zdejmujemy kurtkę, po czym przykrywamy kocykiem lub tą kurteczką, jeśli nadal jest za zimno. Przy pierwszych fotelikach mamy łatwiej, ponieważ producenci oferują teraz coraz więcej różnego rodzaju śpiworków.

Zadbajmy o odpowiednią temperaturę w samochodzie.

Ponadto ważne, aby jest nie przegrzewać dziecka, zwłaszcza zimą i zadbać o odpowiednią wysokość temperatury w samochodzie. Około 16/17 stopni w zupełności wystarczy dla dziecka ubranego w kilka warstw. Gdy za bardzo rozgrzejemy wnętrze samochodu, po czym wyjdziemy na mróz ze spoconym dzieckiem, to jego organizm będzie wyziębiony i z łatwością możemy doprowadzić do przeziębienia.

Podsumowanie.

Chociaż zdejmowanie dziecku kurtki za każdym razem gdy podróżujemy samochodem jest bardzo kłopotliwe, to w momencie wypadku może mu uratować życie. Nie podejmujmy więc tego ryzyka i pamiętajmy o tej zasadzie.

Artykuł został przygotowany przez firmyodszkowawcze.pl