19
Pt, Kwi

Turystyka

Zagraniczne wyjazdy to coraz częściej kilkudniowe wypady, w czasie których pragniemy jak najwięcej zwiedzić. Zachłyśnięcie się kulturą (w szczególności architekturą, czyli w przeważającej części zabytkami) danego kraju sprawia, że nie pozostawiamy sobie ani chwili na delektowanie się tamtejszą kuchnią. Cierpią na tym również stosunki międzyludzkie, ponieważ bardzo często nasz napięty plan zwiedzania doprowadza do furii naszych współtowarzyszy podróży.

Jak nie dać się zwariować?

Wyjazd do obcego kraju, wiąże się zazwyczaj z chęcią jak największego zgłębienia jego tajemnic. Nie dajmy się jednak zwariować! Udając się do stolicy Niemiec, czyli Berlina, zaplanujmy 1-2 atrakcje na każdy dzień naszego pobytu. Pamiętajmy, że niektóre zabytki (takie jak np. niemiecki parlament, czyli Bundestag) wymagają od nas większej liczby godzin, dlatego też nie "upychajmy" w czasie jednego dnia dwóch czasochłonnych miejsc do odwiedzenia.

Rozpisując plan naszej wycieczki, nie zapomnijmy również o sposobie podróżowania. Po dotarciu busem do Berlina, rozejrzyjmy się za komunikacją miejską lub firmą przewozową. Bardzo często zabytki są umiejscowione w dość znacznej odległości od siebie, dlatego warto wiedzieć jak się do nich dostać.

Zatańczysz ze mną jeszcze raz?

Pamiętajmy, że nie zawsze będziemy mieli możliwość zobaczyć Niemcy, czy Holandię po raz drugi. Czerpmy z wyjazdu przysłowiowymi garściami, jednak nie popadajmy w skrajność. Podczas naszego wyjazdu, najważniejszymi aspektami niech będzie bezpieczeństwo oraz poznawanie otaczającej nas kultury.

W bawarskim Monachium skosztujmy białej kiełbasy z smażonymi ziemniakami. Nie zapomnijmy również o kufelku dobrego, schłodzonego piwa. Holandii dajmy się porwać smakiem brązowej fasolce z boczkiem, czy kotletom mielonym z sosem jus. Pozostawmy również miejsce na słodkie desery, z których zarówno Niemcy, jak i Holandia słyną. Na koniec naszej podróży, zaopatrzmy się w tamtejsze smaki narodowe i zakupy trochę ciekawych słodyczy, które nie są w Polsce dostępne.

Miasto moje a w nim...

Zwiedzając większe miasta, nie zapominajmy również o pomniejszych miejscowościach. To właśnie w nich płynie tradycyjne życie. Tubylcy na wsiach, czy w małych miasteczkach są bardzo gościnni i chętniej niż osoby miastowe, opowiadają o swoim kraju. Szczególną skarbnicą wiedzy są osoby starsze, które prawie zawsze mają trochę czasu na snucie opowieści.

Nie każda podróż musi być zaplanowana od A do Z.  Nie dajmy się jednak porwać 100 % szaleństwu. Przed wyjazdem zadbajmy o pewny środek transportu - bus do Polski z Niemiec. Nie ma nic gorszego niż brak możliwości powrotu do domu w wyznaczonym wcześniej terminie. Warto również zwrócić uwagę na termin ważności posiadanych przez nas dokumentów identyfikacyjnych (np. paszportów, dowodów). Kontrole graniczne są aktualnie wyrywkowe, jednak nie oznacza to, że możemy podróżować bez wyżej wymienionych dokumentów.

Niemniej ważnym aspektem naszego podróżowania, wydaje się możliwość kontaktu z instytucjami polskimi na obczyźnie. Numer do ambasady polskiej, może nam się oczywiście nie przydać, ale jego posiadanie nic nie kosztuje, dlatego też zapiszmy go w pamięci telefonu.

 

https://intbus.pl/