30
N, Kwi

Fot. – Jakub Zak Photography - Od lewej: Stanisław Myszkowski - Szef Game Over Cycles, Paulina Macek - General Manager Hard Rock Cafe Kraków, Paweł Broniszewski – Prezes Barista S.A.

21 października w lokalu słynnej amerykańskiej sieci restauracji Hard Rock Cafe w Krakowie odbyła się oficjalna premiera wyjątkowego motocykla. Po raz pierwszy w Polsce został zaprezentowany unikatowy Cafe Racer stworzony przez polską firmę Game Over Cycles dla Hard Rock Cafe Kraków.

Czterech mężczyzn będzie odpowiadać za pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem i zmuszanie człowieka do określonego zachowania. Przed kilkoma dniami uprowadzili 42-latka z ulicy, potem uwięzili go w opuszczonym gospodarstwie. Groźbami i biciem zmuszali go do zwrotu pieniędzy. Policjanci zatrzymali napastników. Wczoraj sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu. 

Policjanci zatrzymali 64-letniego mężczyznę, podejrzanego o dopuszczenie się czynności seksualnej na 16-letniej mieszkance powiatu lubaczowskiego. Wobec sprawcy prokuratura zastosowała środki zapobiegawcze w postaci dozoru i poręczenia majątkowego.

Komenda Powiatowa Policji w Lubaczowie została powiadomiona przez 16-letnią mieszkankę powiatu lubaczowskiego o tym, że kierowca samochodu, który zatrzymał się, by ją podwieźć, wbrew jej woli wywiózł ją do lasu i zaczął dotykać w miejsca intymne. Na szczęście nieletniej udało się wydostać z pojazdu i uciec.

Policjant zatrzymał napastnika, który chwilę wcześniej napadł na bank w Wielkich Oczach koło Lubaczowa. Mężczyzna postrzelił w ramię pracownika banku. Uciekał wyskakując przez okno. Po krótkim pościgu policjant obezwładnił 60-letniego agresora.

Według wstępnych ustaleń policjantów z Lubaczowa około godziny 11.30 do banku w Wielkich Oczach wszedł mężczyzna z maską na twarzy. Od pracowników zażądał pieniędzy, groził śmiercią, trzymał w ręku pistolet. Doszło do szamotaniny z pracownikami placówki. Wówczas napastnik postrzelił zatrudnionego w banku mężczyznę w ramię. Próbował uciekać drzwiami, ale te zostały zablokowane. Otworzył okno, wyskoczył na zewnątrz i rzucił się do ucieczki.

Policjanci z Lubaczowa zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę dostawczego mercedesa, po tym jak omal nie uderzył w radiowóz. 21-letni kierowca, obywatel Ukrainy miał niemal 4 promile alkoholu w organizmie. Noc spędził w policyjnym areszcie, gdy wytrzeźwie, zostanie przesłuchany.

Wczoraj w nocy policjanci ruchu drogowego patrolując teren Lubaczowa zauważyli jadącego z naprzeciwka dostawczego busa. Kierowca jechał całą szerokością jezdni, czym zmusił ich do zjechania na chodnik. Funkcjonariusze zdecydowali o zatrzymaniu tego pojazdu. Kierowca nie zareagował natychmiast. Zatrzymał się dopiero po przejechaniu kilkudziesięciu metrów. Mężczyzna wyszedł z szoferki chwiejnym krokiem. Policjanci nie mieli wątpliwości, że jest pijany. Urządzenie tylko to potwierdziło. Policyjny alkomat wskazał u 21-letniego obywatela Ukrainy prawie 4 promile alkoholu.

Nieznany sprawca zaatakował od tyłu wchodzącego do klatki schodowej listonosza. Gdy ten upadając na ziemię stracił przytomność, napastnik ukradł mu pieniądze i uciekł. Lubaczowscy policjanci jeszcze tego samego dnia wyjaśnili sprawę. Okazało się, że sprawcą jest sam poszkodowany.

W poniedziałek po południu lubaczowscy policjanci zostali powiadomieni o napadzie rabunkowym na miejscowego listonosza. Mieszkanka bloku, w którym doszło do zdarzenia, zobaczyła leżącego w klatce schodowej listonosza i powiadomiła o tym fakcie Policję. Skierowani tam funkcjonariusze przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady, przesłuchali też okolicznych mieszkańców.

Policjanci wyjaśniają okoliczności śmierci kilkudziesięciu zwierząt hodowlanych, które odnaleziono na terenie gospodarstwa rolnego na terenie gminy Cieszanów. Gospodarz został zatrzymany do wytrzeźwienia i  wyjaśnienia sprawy.

Wczoraj po południu lubaczowscy funkcjonariusze uzyskali informację o odnalezieniu martwych zwierząt hodowlanych na terenie posesji w gminie Cieszanów. Policjanci, których skierowano na miejsce ustalili, że w stodole znajdowało się stado owiec liczące 29 sztuk, 25 z nich było martwych. W kolejnym z pomieszczeń stodoły policjanci odnaleźli dwa żywe konie. Z kolei w chlewni znajdowało się 18 sztuk trzody chlewnej, z której 5 sztuk padło. Wezwany na miejsce lekarz weterynarii stwierdził, że zwierzęta padły z głodu, a pozostałe przy życiu były skrajnie wygłodzone i wycieńczone.

Więcej artykułów…