19
Pn, Sie

Rzeszów

- Jeśli porównujemy Polskę z krajami, które nie przeszły komunizmu, czujemy rozczarowanie. Jeśli chcemy mieć racjonalną ocenę 25 lat przemian ustrojowych, trzeba porównać Polskę z krajami, które startowały razem z nią po ustroju socjalistycznym. Wnioski są niezwykle korzystne dla Polski - powiedział prof. Leszek Balcerowicz podczas debaty w WSIiZ.

Spotkanie odbyło się 15 grudnia Wyższej Szkole Informatyki i Zarzadzania w Rzeszowie. Debata zorganizowana została przez Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej przy WSIiZ z okazji 25 rocznicy przemian ustrojowych w Polsce.

- Jeśli mówimy o 25-ciu latach przemian ustrojowych w Polsce, to bez cienia przesady trzeba podkreślić, że nie było by ich bez prof. Leszka Balcerowicza - powiedział witając gościa Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie dr Wergiliusz Gołąbek, Prorektor WSIiZ ds. Rozwoju i Współpracy.

Dobra kondycja gospodarcza kraju

Prof. Balcerowicz wiele miejsca poświęcił na wykazanie, że mimo krytycznych głosów i reform, które się nie udały, 25-letni okres po wyzwoleniu spod jarzma komunizmu ocenić należy pozytywnie. - Dziś nie brakuje wielu niezadowolonych i rozczarowanych. Ale musimy posiąść umiejętność właściwej oceny obecnej sytuacji Polski. Miejsce, w którym dziś jesteśmy jest prawdziwym fenomenem. Aby to zrozumieć, trzeba uzmysłowić sobie kilka faktów - powiedział prof. Balcerowicz.

Prof. Balcerowicz posłużył się wskaźnikiem PKB. W roku 1950 Polska i Hiszpania miały wskaźnik na takim samym poziomie. W roku 1989 PKB Polski wynosiło zaledwie 42% PKB Hiszpanii. - Przed rokiem 1989 Polska przez jakieś 300 lat rozwijała się dużo wolniej niż Zachód. W praktyce oznaczało to potężny regres. Jedynym lekarstwem na tę trudną sytuację mógł być i nadal jest rozwój gospodarki. To on daje miejsca pracy, podnosi standard życia i umożliwia realizację tak zwanych potrzeb wyższego rzędu. Nikt nie będzie chodził to teatru, czytał książek i rozwijał się intelektualnie, jeśli będzie głodny i nie będzie miał gdzie mieszkać - tłumaczył prof. Balcerowicz.

Dobra i zła demokracja?

Leszek Balcerowicz przestrzegł jednak przed bezkrytyczną radością z faktu, iż obecnym ustrojem w Polsce jest demokracja. - Poziom demokracji zależy od tego, czy w danym kraju organizowane są wolne wybory. Polska ma jeden z najwyższych wskaźników demokracji. Podobnie jak Grecja czy Włochy. Ale nie ma się z czego cieszyć. Grecy "wygłosowali sobie" klęskę gospodarczą, Włosi stagnację. A my? Jak na razie głosujemy na narzekanie - powiedział prof. Balcerowicz. - Tak być nie może, bo to prędzej czy później zaprowadzi nas w ślepy zaułek - dodał.

Trzeba się bić

Jako receptę na sukces gospodarczy gość WSIiZ podaje wolność gospodarczą. - Największą siłą kapitalizmu są małe i średnie firmy. Nie wielkie korporacje. To małe i średnie przedsiębiorstwa muszą mieć zapewnione warunki do swobodnego działania. To one tworzą najwięcej miejsc pracy. A atrakcyjne miejsca pracy to rozwój kraju i zatrzymanie szkodliwych procesów, jak chociażby emigracja młodych i dobrze wykształconych ludzi - tłumaczył Leszek Balcerowicz.

Nawiązując do tytułu swojej najnowszej książki - "Trzeba się bić" - prof. Balcerowicz radzi, by walczyć o lepsze warunki dla wolności gospodarczej w Polsce. - Dobre zmiany nie spadają z nieba. Za złymi stoją potężne siły. Więc aby zrobić coś dobrego. Trzeba dobrego zorganizowania, planu i. trzeba się bić! - zakończył swoje wystąpienie. 
Współorganizatorami wydarzenia są Klub Forum Obywatelskiego Rozwoju Rzeszów, Enterprise Europe Network WSIiZ Rzeszów, Instytut Badań nad Cywilizacjami, Instytut Rozwoju Personelu, Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Chińskiej Oddział Podkarpacki i Forum Inicjatyw Europejskich RODM.