21
N, Lip

Z życia wzięte

Wybierając się w zagraniczną podróż własnym samochodem trzeba poznać przepisy, które obowiązują w kraju docelowym oraz tych tranzytowych. Nieznajomość prawa może nas kosztować wiele nerwów oraz mocno szarpnąć po kieszeni.

Ci, którzy narzekają na polską drogówkę, zapewne nigdy nie zetknęli się z policjantami poza granicami naszego kraju. Choć są mili i uśmiechnięci, jednak w przypadku nawet drobnych przewinień nie ma co liczyć na ich pobłażliwość. Nie pomogą tłumaczenia ani prośby. Zawiniłeś, musisz płacić.

Sprawdź swój samochód przed wyjazdem

Przed każdą dłuższą podróżą trzeba koniecznie sprawdzić stan techniczny auta, jednak przed wyjazdem poza granice kraju trzeba to zrobić wyjątkowo starannie. Dzięki temu możemy uniknąć wielu przykrych niespodzianek, jak niespodziewana awaria lub mandat, który w wielu krajach policja może wlepić za różne usterki pojazdu choćby cieknący olej, dziurawy tłumik, czy łyse opony.

Gdy dojdzie do awarii i stłuczki na autostradzie, trzeba jak najszybciej usunąć z niej samochód. Na początek trzeba go zepchnąć na pas awaryjny i jak najszybciej wezwać pomoc drogową (dobrze mieć wcześniej spisane numery alarmowe). Warto wiedzieć, jakie zasady obowiązują w różnych krajach. We Francji samochód mogą odholować tylko koncesjonowane służby autostradowe. Co istotne, usuwają one auto tylko z autostrady, później trzeba szukać innej lawety. Pomoc drogowa w Niemczech odholuje samochód do najbliższego warsztatu lub do stacji benzynowej. Wezwać ją można przy specjalnych słupkach z sygnalizatorem lub zostanie ściągnięta przez przejeżdżający patrol policyjny.

Poznaj obowiązujące zwyczaje

U niektórych sąsiadów może nas spotkać przykra niespodzianka na stacji benzynowej. Otóż często są one zamknięte po godzinie 22. Jeśli więc paliwa zabraknie nocą trzeba będzie odłożyć tankowanie do rana.

W wielu krajach europejskich nie wolno posiadać antyradarów i jest to wyjątkowo skrupulatnie przestrzegane. Co istotne zakaz ten obejmu w ogóle samo urządzenie, nie musi być podłączone, wystarczy, że policjant znajdzie go w bagażniku lub schowku. W Niemczech w samochodach osobowych nie wolno mieć także CB radia.

Greccy policjanci bardzo dużą wagę przywiązują do zaleceń lekarskich wpisanych do dokumentów - za brak okularów leczniczych w czasie prowadzenia auta można stracić prawo jazdy.

Uwaga na mandaty

Mandaty bywają naprawdę drakońskie. Nawet niewielkie przekroczenie prędkości może bardzo mocno uszczuplić nasz wakacyjny budżet. Nieprzyjemna niespodzianka może nas spotkać, gdy zabraknie gotówki na zapłacenie mandatu. W Niemczech policjant ma prawo zabrać nam z samochodu rzeczy, które zabezpieczą uiszczenie kary np. nawigację samochodową, laptop, aparat fotograficzny. Przedmioty te można potem odebrać po opłaceniu mandaty w wyznaczonym komisariacie policji.

W wielu krajach (np. Szwajcarii, Holandii) wysokość mandatu uzależniona jest od zarobków kierowcy i ma być, jak najbardziej dotkliwa. Uwaga na punkty karmne - w Chorwacji i Austrii oprócz mandatu możemy dostać czasowy zakaz prowadzenia samochodu na terenie kraju, a we Włoszech stracić prawo jazdy.