22
Cz, Sie

Z życia wzięte

Popularność miejskich sportów indywidualnych w naszym kraju, która rozpoczęła się na początku lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia, ściśle była związana z zanikającą szarzyzną epoki minionej. Wcześniej dzieciaki i młodzi ludzie mogli bardziej liczyć na inwencję twórczą niż na dostęp do sprzętu choćby znośnej jakości. Stąd popularna byłą gra w kapsle, znany był skateboarding, ale wykonane z miękkiego plastiku deski nie nadawały się do niczego poza szpanowaniem.

Czasem widać było wrotkarzy, innym razem przemknął ktoś na BMX-ie czy rowerze na taki stylizowanym. Dopiero otwarcie granic spowodowało, że pojawił się bardziej wyszukany, także designersko, sprzęt do miejskich sportów. Otwarto pierwsze skate shopy, choć i tak najpopularniejsze były tanie drewniane deskorolki pochodzące z Tajwanu, jakie można było kupić na niemal każdym targowisku. Pojawiły się w większej ilości BMX-y  i także rowery górskie ? oczywiście te najczęściej pochodzące z włoskich fabryk i montowni nie nadawały się do jazdy ekstremalnej, ale na pełnych dziur miejskich ulicach sprawdzały się doskonale.

W nowym tysiącleciu, gdy z ulic zniknęły tandetne deskorolki, zaś rolki zaczęły skutecznie wypierać doczepiane do butów wrotki, nastała moda na kolejny miejski sport ? jogging. Podobnie jak niemal wszystkie poprzednie, także ów trend zawędrował nad Wisłę zza Wielkiej Wody. Nagle bieganie stało się cool i trendy ? tak jak i te nowe słowa.

Dziś, w drugiej dekadzie nowego tysiąclecia stare miejskie sporty wciąż mają się nieźle. Z jednym wyjątkiem ? czyli skateboardingiem. Jazda na deskorolce, choć bardzo widowiskowa, dla wielu osób wiąże się ze zbyt wieloma ograniczeniami, dlatego też ostatnimi czasy także na ulicach polskich miast zaczęły pojawiać się longboardy. W przeciwieństwie do klasycznej deski, bardziej nadają się do jazdy niż do widowiskowych trików. Dlatego też w zatłoczonych miastach Stanów Zjednoczonych longboardy stały się środkiem transportu nie tylko dla młodzieży, ale także dla pracowników korporacji odzianych w garnitury. Szybkiej i stabilnej jeździe sprzyja budowa deski. Długość mieszcząca się w granicach 70-130 cm, znaczna szerokość i specjalnie wybrzuszony kształt oraz duże kółka pozwalają na uzyskiwanie prędkości, jakich nie da się uzyskać na klasycznej deskorolce. Również jazda pod górę czy kostce brukowej, która tak króluje na naszych deptakach i rowerowych ścieżkach, nie sprawia kłopotu.

Będąc mieszkańcem współczesnego miasta, mamy duży wybór sportów indywidualnych. Czy skusimy się na łyżworolki, longboardy, czy może ulegniemy modzie na bieganie, to i tak będziemy mogli liczyć na wzrost poziomu endorfin. I do powinno wystarczyć jako najlepsza rekomendacja i alternatywa chociażby wobec gier wideo.